Czy Gen Z powoduje więcej wypadków? To nie jest tak proste

W skrócie
  • Czy młodzi z Gen Z są bardziej niebezpieczni na drogach niż młodzi millenialsi?
  • Odpowiedź na to pytanie nie jest tak prosta, jak myślisz!
  • Dowiedz się, jak skomplikowane jest środowisko współczesnych kierowców.

Młodzi kierowcy, smartfony, rozproszenie i wypadek. Narracja układa się sama i dobrze klika. Tak, młodzi powodują więcej zdarzeń drogowych. Tak było zawsze, ale dziś dochodzi coś jeszcze. Chodzi o środowisko cyfrowe, które bez przerwy walczy o uwagę. I to właśnie ta walka zaczyna przekładać się na zwiększoną ilość niebezpiecznych sytuacji. Co więcej, dotyczy to nie tylko najmłodszej grupy kierowców.

Stary problem, nowe warunki

Kierowcy w wieku 18–24 lat od dekad stanowią wiodącą grupę sprawców w statystykach wypadków. Brak doświadczenia, większa skłonność do ryzyka, przecenianie własnych umiejętności to zestaw, który wszyscy dobrze znamy, bo każdy z nas był kiedyś młody. Różnica polega na tym, że wcześniejsze pokolenia uczyły się jeździć w świecie, który był poznawczo prostszy.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Dziś to się zmieniło, choć błędem jest sprowadzanie problemu do patrzenia w ekran podczas jazdy. To tylko wierzchołek góry lodowej. Smartfon zmienia nawyki poznawcze. Krótkie cykle uwagi, szybkie przełączanie się między bodźcami, potrzeba ciągłej stymulacji. To wszystko działa również wtedy, gdy telefon leży w kieszeni, albo w schowku samochodu.

Co mówią badania o rozproszeniu?

Badania nad rozproszeniem uwagi kierowców są dość spójne. W eksperymentach na symulatorach kierowcy korzystający ze smartfona reagują wolniej i popełniają więcej błędów. W jednym z często cytowanych badań, a mowa o przeprowadzonym w 2006 r. przez Virginia Tech Transportation Institute „Naturalistic Driving Study”, na symulatorach jazdy wykazano, że pisanie wiadomości tekstowych może wydłużyć czas reakcji nawet o kilkadziesiąt procent. Kierowcy częściej zjeżdżali z pasa ruchu i gorzej kontrolowali prędkość.

W tym samym badaniu wykazano, że jeśli kierowca odrywa wzrok od drogi na dłużej niż 2 sekundy, ryzyko wystąpienia zdarzenia drogowego znacząco wzrasta. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko zerkania na telefon, ale np. przeklikiwania się przez ekran infotainment, żeby ustawić nawigację, zmienić tryb masażu foteli albo ustawienia systemów bezpieczeństwa. W przypadku jazdy motocyklem to chociażby szukanie odpowiedniego przycisku, by np. zmienić ustawienia trybu jazdy. Z czasem producenci to zrozumieli i niektóre funkcje są niedostępne, gdy pojazd znajduje się w ruchu.

Widzenie tunelowe i „ślepota z nieuwagi”

Znacznie ciekawszy i trudniejszy do uchwycenia jest kolejny poziom problemu, czyli to, jak zmienia się sama percepcja. Psychologia poznawcza od lat opisuje zjawisko „inattentional blindness”, czyli ślepoty z nieuwagi. Klasyczny eksperyment z „niewidzialnym gorylem” pokazał, że człowiek może nie zauważyć wyraźnego, poruszającego się obiektu w polu widzenia, jeśli jego uwaga jest skupiona na innym zadaniu.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

To mechanizm, który działa również na drodze. W praktyce oznacza to sytuację, w której kierowca patrzy w stronę skrzyżowania, ale nie rejestruje nadjeżdżającego motocykla albo pieszego wchodzącego na przejście. Obiekt znajduje się w polu widzenia, ale nie zostaje „przetworzony” przez mózg.

Do tego dochodzi zjawisko widzenia tunelowego, czyli zawężenia efektywnego pola uwagi. Im bardziej skupiamy się na jednym bodźcu – na przykład na ekranie telefonu, komunikacie lub konkretnym obiekcie na drodze – tym mniej zasobów poznawczych zostaje na monitorowanie peryferii.

Co to oznacza w praktyce? Kierowca widzi ostro to, na czym się koncentruje, ale jednocześnie traci zdolność do wychwytywania zdarzeń dziejących się obok i będących poza polem skupienia. W badaniach nad zachowaniem kierowców w symulatorach wykazano, że rozproszenie uwagi znacząco ogranicza zakres skanowania otoczenia. Uczestnicy rzadziej wykonują ruchy oczu na boki i skupiają się na węższym obszarze przed pojazdem. Kierowca nie tylko reaguje wolniej, ale też ma mniejszą szansę w ogóle zauważyć zagrożenie na czas.

Część badań sugeruje, że intensywne korzystanie z urządzeń mobilnych może wzmacniać nawyk wąskiego skupienia uwagi, ale nie ma jednoznacznych dowodów na to, że prowadzi to do trwałego zawężenia pola widzenia.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Akomodacja oka i cyfrowe zmęczenie wzroku

Zjawisko określane jako digital eye strain (DES), czyli cyfrowe zmęczenie wzroku, jest dobrze opisane w literaturze medycznej. Obejmuje m.in. zmęczenie oczu, suchość, bóle głowy, ale też rozmycie obrazu i problemy z ostrością widzenia. Badania przeglądowe wskazują, że już około dwóch godzin dziennie ciągłego korzystania z urządzeń cyfrowych może wywołać tego typu objawy.

Kluczowe jest jednak to, co dzieje się pod spodem. Długotrwała praca wzroku w bliskiej odległości prowadzi do przeciążenia układu akomodacyjnego, czyli mechanizmu odpowiedzialnego za szybkie przełączanie ostrości między różnymi dystansami. W praktyce może to oznaczać wolniejszą adaptację wzroku przy zmianie odległości i chwilowe pogorszenie ostrości widzenia. Dlatego doradza się, by pracując z komputerem, co jakiś czas odrywać wzrok od ekranu i patrzeć w dal.

W ruchu drogowym kierowca nieustannie przenosi wzrok między dalą, a bliskimi punktami odniesienia – drogą, lusterkami, wskaźnikami. Jeśli ten proces zaczyna się opóźniać, to margines bezpieczeństwa zaczyna się kurczyć. Nawet minimalne opóźnienia mogą doprowadzić do tragedii.

Skala zjawiska jest znacząca. W zależności od metodologii badań objawy cyfrowego zmęczenia wzroku mogą dotyczyć istotnej części użytkowników urządzeń cyfrowych, szczególnie w młodszych grupach, które spędzają przed ekranami wiele godzin dziennie.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Pokolenie Z jako wygodny skrót myślowy

Czy w takim razie można powiedzieć, że to Gen Z powoduje więcej wypadków? To bardzo duże i krzywdzące uogólnienie. Młodzi kierowcy zawsze byli grupą podwyższonego ryzyka, ale dziś funkcjonują w środowisku, które dodatkowo obciąża uwagę i zmienia sposób odbioru bodźców. Za tym wszystkim nie nadążają infrastruktura drogowa i system szkolenia kierowców.

Warto przy tym wspomnieć, że wszyscy żyjemy w tym samym świecie, a więc pokolenia millenialsów, Gen X i baby boomers również są przebodźcowane, nawet jeśli twierdzą, że potrafią nad tym panować.

Podsumowanie

Nowe technologie i szybki przepływ informacji stanowią jednocześnie zbawienie i zgubę. Twierdzenie, że tylko przedstawiciele Gen Z są narażeni na widzenie tunelowe czy ślepotę z nieuwagi jest mocno krzywdzące. Te zjawiska są tylko dodatkiem do faktu, że w wieku 18 czy 20 lat mózg myśli zupełnie inaczej. Każdy jest wtedy szybki i pozornie nieśmiertelny, bo przecież młode kości szybko się zrastają. Dlatego warto ćwiczyć wzrok i uwagę, a także próbować ograniczać czas spędzony przed ekranem.

Pracując dużo przy komputerze, warto od czasu do czasu spojrzeć w dal, najlepiej przez okno. Uwagę i zręczność mózgu można trenować np. poprzez granie w gry komputerowe, choć ta porada stoi w opozycji do ograniczenia korzystania z urządzeń elektronicznych. Z kolei w zmniejszeniu czasu spędzanego przed ekranem smartfona może pomóc zmiana barw z pełnego koloru na czerń i biel, bo Instagram i TikTok w odcieniach szarości nie są już takie sexy.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Przeczytaj również:

Utrata prawa jazdy za jazdę na jednym kole. Nowe przepisy dla motocyklistów


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button